Kairo – dosłowne znaczenie „piec w kieszeni” – to japoński ogrzewacz do rąk. Są to poduszeczki (po ang. Heat packs), które wydzielają ciepło. Dzięki temu pomagają Japończykom rozgrzewać różne partie ciała w zimę. Ogrzewa się nimi m.in. ręce i nogi. Są przydatne zwłaszcza podczas różnych aktywności na świeżym powietrzu, np. podczas spacerów czy na nartach. Kiedyś trzeba było je mocno pocierać o siebie, żeby się rozgrzały. Obecnie jest już dużo nowoczesnych wersji, które działają  w ciągu kilku minut po wyjęciu z opakowania.

Kairo, oprócz funkcji ochrony przed zimnem, używane są również do nagrzewania partii ciała narażonych na stres. Ogrzewa się nimi m.in. szyję i barki, pomagają również usuwać zmęczenie i łagodzą bóle menstruacyjne. Jest ich mnóstwo w Japonii. Można je kupić w aptekach czy supermarketach. Jedna sztuka kosztuje około 50 yen.
Występują w 2 wersjach: do przyklejania – haru (貼る) lub do noszenia w kieszeni – haranai (貼らない)
Rozgrzewają się do 50-60 stopni C i utrzymują ciepło nawet do 24 godz. Minusem kairo jest fakt, iż nie podlegają recyclingowi. Każda prefektura ustala sposób segregacji kairo oddzielnie.

Ważne – kairo nie należy naklejać bezpośrednio na skórę. Można się przez to poparzyć

Jak Wam się podoba taki ogrzewacz do rąk?